Pastéis de Nata – autentyczny portugalski przepis 🇵🇹

1. Przygotuj spody z ciasta francuskiego
Rozwiń schłodzone ciasto.

Zwiń ciasto w rulon.

Przykryj folią spożywczą i wstaw do lodówki na 15-20 minut, aby stwardniało.

Pokrój na 2-3 cm kawałki.

Umieść każdy kawałek na środku natłuszczonej foremki do muffinek.

Kciukami dociśnij od środka na zewnątrz, aby cienko wyłożyć wgłębienia.

Brzegi powinny być nieco grubsze niż spód, aby zapewnić lepszą stabilność.

Schowaj w lodówce.

2. Przygotuj krem
Podgrzej mleko, śmietankę i skórkę z cytryny na średnim ogniu, nie doprowadzając do wrzenia. Zdejmij z ognia, gdy tylko krem ​​zacznie wrzeć.

W misce ubij żółtka z cukrem.

Dodaj mąkę i sól, delikatnie mieszając, nie doprowadzając do napowietrzenia.

Stopniowo wlewaj gorący płyn do masy, ciągle mieszając trzepaczką.

Przelej masę z powrotem do rondla i gotuj na małym ogniu, ciągle mieszając, aż zgęstnieje.

Konsystencja powinna być gładka, polewająca, podobna do miękkiego kremu cukierniczego.

W razie potrzeby usuń skórkę.

3. Składanie
Napełnij foremki do tart nie więcej niż do trzech czwartych wysokości.

Lekko wygładź powierzchnię.

4. Pieczenie w wysokiej temperaturze (klucz do sukcesu)
Rozgrzej piekarnik do 240°C (475°F), najlepiej w piekarniku konwencjonalnym.

Piecz przez 15 do 18 minut.

Na powierzchni powinny być skarmelizowane brązowe plamki.

Środek powinien pozostać lekko drżący po wyjęciu z piekarnika.

5. Odpoczynek
Pozostaw do ostygnięcia na 10 minut przed wyjęciem z formy.

Pastéis najlepiej podawać na ciepło lub w temperaturze pokojowej.

Wykończenie i podanie
Tradycyjnie posypuje się je:

Cukrem pudrem
Mielonym cynamonem
Dla bardziej nowoczesnego efektu: kleksem domowej bitej śmietany.

Wskazówki szefa kuchni
Im cieplejszy piekarnik, tym bardziej autentyczna będzie karmelizacja.
Używaj metalowych foremek dla lepszego przewodzenia ciepła.
Nie przegotowuj: krem ​​powinien pozostać miękki i kremowy.
Idealnie zjedz tego samego dnia.
Podsumowanie
Chrupiące ciasto francuskie,
bogaty i jedwabisty krem,
lekko przypalona powierzchnia…

Prawdziwy smak Lizbony w każdym kęsie.

Następny»
Następny»