Wiem, że u mnie często serniczki… ale chyba wam to nie przeszkadza, co❓ Ja je uwielbiam pod każdą postacią, a wy❓

Przygotowanie

  • BAZA: Herbatniki zmiel na pył w malakserze. Masło roztop i wymieszaj z pokruszonymi ciastkami do konsystencji mokrego piasku. Masę wyłóż na dno tortownicy wyłożonej papierem, mocno dociśnij (np. dnem szklanki) i wstaw do lodówki.
  • PRZYGOTOWANIE MASY: Żelatynę rozpuść we wrzątku, energicznie mieszając, aż znikną grudki – odstaw do przestudzenia. Twaróg (musi być zmielony min. 3 razy lub gęsty z wiaderka), skyr i zmielony na puder erytrytol zmiksuj krótko, tylko do połączenia składników.
  • ŁĄCZENIE: Do przestudzonej żelatyny dodaj łyżkę masy serowej (hartowanie), wymieszaj, a następnie wlej całość do miski z twarogiem. Zmiksuj natychmiast na szybkich obrotach.
  • STRUKTURA: Do gotowej białej masy wrzuć maliny. Wymieszaj całość szpatułką dosłownie 3 razy. Chodzi o to, żeby maliny puściły „smugi” i nierównomiernie rozłożyły się w cieście, a nie zabarwiły kremu na jednolity różowy kolor. Wylej na schłodzony spód i wstaw do lodówki na min. 3 godziny.
  • POLEWA: Czekoladę drobno posiekaj. Mleko podgrzej prawie do wrzenia i zalej nim czekoladę. Odczekaj minutę i wymieszaj do uzyskania gładkiej tafli. Wylej na środek zimnego sernika, rozprowadź po brzegach. Udekoruj świeżymi malinami.
Następny»
Następny»