Niestety… tarta zniknęła ze stołu zanim zdążyłam ją spróbować 🤣 No ale cóż, to mi tylko potwierdza, że wyszła pyszna, a w domu już pytają, kiedy zrobię ją znów 🥰 Przepis wrzucam jak zawsze 💬👇 i liczę na rewanż z waszej strony. Wiecie co mam na myśli 👍
W misce połącz zmielone płatki owsiane, mąkę migdałową, erytrytol w pudrze oraz sól. Dodaj roztopiony tłuszcz oraz jajko. Zagnieć dłońmi jednolite ciasto.
Wyklej ciastem dno oraz boki formy do tarty, formując nieco wyższy i nieregularny, rustykalny brzeg. Ponakłuwaj spód widelcem.
Piecz przez 15-18 minut, aż spód mocno się zezłoci. Odstaw do całkowitego ostygnięcia.
Warstwa borówkowa
Borówki wrzuć do rondelka, dodaj erytrytol oraz sok z cytryny. Podgrzewaj na średnim ogniu przez około 5-7 minut, aż owoce puszczą sok i lekko się rozpadną.
Wlej rozpuszczoną w wodzie mąkę ziemniaczaną, energicznie mieszając. Gotuj przez 1 minutę, aż całość wyraźnie zgęstnieje.
Zdejmij rondelek z ognia i wmieszaj rozpuszczoną w gorącej wodzie żelatynę.
Przestudzoną, ale wciąż płynną frużelinę wylej na upieczony spód. Wyrównaj i wstaw do lodówki na około 30-40 minut, aby warstwa lekko stężała.
Aksamitny krem waniliowy
Twaróg zblenduj ze skyrem, erytrytolem w pudrze i wanilią na idealnie gładką masę bez grudek.
Do rozpuszczonej, płynnej i lekko przestudzonej żelatyny dodaj 1 łyżkę masy serowej i energicznie wymieszaj (hartowanie).
Powoli wlej zahartowaną żelatynę do reszty kremu, cały czas miksując na niskich obrotach.
Wyłóż krem na schłodzoną warstwę owocową i delikatnie wyrównaj szpatułką.
Wykończenie
Na wierzchu kremu ułóż gęsto świeże borówki, delikatnie wciskając je w masę.
Włóż tartę do lodówki na minimum 4 godziny (najlepiej na całą noc).